Luca Sestak – Blame Game
00:00 / 0:00
Cicha 23, to bez wątpienia jedno z topowych miejsc na ślub w Polsce. Łączy piękno natury z filozofią slow i zero waste. Miejsce z duszą, z dala od wielkomiejskiej aury, a tak blisko Warszawy. Od początku istnienia naszego duetu, chcieliśmy zrealizować tam ślubny reportaż i udało się.
Monia i Radek zdecydowali się przeżyć ten dzień w sposób wyjątkowy. W bliskości z naturą, jednak bez sztampy. Otoczeni najbliższymi i w towarzystwie swojego ukochanego psa Teodora, który jest nieodłączną częścią ich życia. Dodali temu miejscu jeszcze więcej magii i naturalności.
Dla Moni i Radka autentyczność była kluczowa. Zależało im na uchwyceniu prawdziwych emocji, unikając sztuczności czy pozowania. To właśnie szczerość była dla nich esencją tego dnia. Tak bliskie było nam ich podejście, które przywiodło nam na myśl unikalność fotografii analogowej. Wykorzystaliśmy fakt, że tym razem działamy jako duet fotograficzny, więc Kostek pozwolił sobie na chwytanie ulotności chwil na kliszy.
Fotografia analogowa ma w sobie wyjątkowość, której nie da się podrobić. Ziarno i odrobina kurzu złapana na kliszy, czy zaświetlenia. To wszystko staje się wartością w dobie idealnego obrazu cyfrowego. Nie zrozumcie nas źle. Kochamy kolory i plastykę światła, jaką daje technologia, jednak rozwiązaniem idealnym wydaje się połączenie cyfrowego i analogowego świata!
Czy naszym zdaniem fotografia analogowa sprawdzi się podczas ślubu? Totalnie! Doda oryginalności, szczypty nieprzewidywalności, a także szczerości w samym obrazie! Choć niewątpliwie – fajnie mieć pewność, że równolegle powstaje dla Was materiał na aparacie cyfrowym:) Jeśli zaostrzyliśmy Wam apetyt na więcej, zajrzyjcie do innych naszych reportaży tu🙂